Zakopane, Listopad 2016

Świadectwo

Na udział w rekolekcjach „Pokochać i odkryć prawdę jeszcze mocniej” zdecydowaliśmy się w ostatniej chwili (na szczęście były jeszcze wolne miejsca). Pojechaliśmy do Zakopanego bez specjalnych oczekiwań, trochę jakby w nieznane. Chcieliśmy po prostu dobrze spędzić długi weekend.
Pomysł podsunęła Marta, ja początkowo nie chciałem jechać, bo wcześniej tego nie planowaliśmy, a byłem w ostatnim czasie zabiegany i zmęczony pracą. Jednak ostatecznie zgodziłem się i nie żałuję decyzji. Czas rekolekcji był dla mnie okazją do odpoczynku, którego potrzebowałem. Nie był to jednak zwykły relaks, ale rzeczywiście „odpoczynek przy Bogu” dający sposobność do osobistej modlitwy i adoracji Pana Jezusa, spacerów po Tatrzańskich dolinach w oderwaniu od codziennego zgiełku i chaosu.
Gdy Jarek powiedział, że nie pojedzie ze mną na rekolekcje, zdenerwowałam się, bo bardzo nie chciałam jechać sama. Wydawało mi się, że rekolekcje będą świetną opcją na wspólne spędzenie czasu razem, odpoczynek w formie innej od tego do czego przywykliśmy przez wiele poprzednich weekendów. W czasie tych trzech dni, pomimo ustalonego harmonogramu rekolekcji czułam się swobodna i wolna.
Oprócz korzystania z treści rekolekcyjnych był to też czas spotkania i ciekawych rozmów z ks. Zdzisławem – postacią związaną ze znanym wszystkim Polakom miejscem, jakim jest Wawel z jego historią i specyfiką, o których potrafi opowiadać tak, że chciałoby się słuchać i słuchać.
Ciepła atmosfera i gościnność w domu Sióstr Miłosierdzia na Zakopiańskich Skibówkach urzekła nas na tyle, że zdecydowaliśmy się powrócić tam jeszcze raz niespełna miesiąc później. Ten drugi pobyt również będziemy ciepło wspominać, bo właśnie wtedy zaręczyliśmy się 🙂

Marta i Jarek z Warszawy

Reklamy

Rabka-Zdrój, Grudzień 2013

Świadectwo

Kiedyś ktoś mądrze mi powiedział, że chcąc usłyszeć głos Boga muszę dla niego znaleźć czas…Rekolekcje, które odbyły się w dniach 6 – 8 grudnia 2013 r. w Rabce – Zdroju, prowadzone przez księdza Bogdana Markowskiego oraz siostrę Urszulę Kosicką były przebywaniem w oazie pokoju, czasem łaski Pana, jak również spotkaniem Boga osobowego. Podczas ich trwania na nowo zrozumiałam, że Jezus oczekuje każdego dnia na moje zaproszenie do tego, by był w moim małżeństwie, rodzinie, pracy oraz w każdej sprawie dnia codziennego. Podczas rekolekcji odkryłam, że moja modlitwa winna być bardziej słuchaniem niż mówieniem, a także otwieraniem się na Jego MIŁOŚĆ, powierzaniem się Jezusowi i Jego Matce. Ponadto, rekolekcje, a także „wywiad” ze Świętą Katarzyną Laboure pozwolił mi na poznanie Świętej, jej życiorysu, zasad, którymi się kierowała w swoim życiu. Rekolekcje były też wspaniałym czasem przebywania z innymi braćmi i siostrami, dzielenia się wiarą. „Cuda, cuda cuda niepojęte, cóż Ci się Jezu spodobało we mnie, żeś z tronu chwały zszedł w mej duszy ciernie”… wielbię cię Panie.

DH

Zakopane, Wrzesień 2013

HALLELUJAH!

Od najmłodszych lat moje ścieżki splatają się ze ścieżkami Rodziny Wincentyńskiej. Ponieważ mieszkam na terenie parafii Księży Misjonarzy Św. Wincetego a Paulo – to właśnie Im przypadło w udziale wdrażanie mnie w przestrzeń życia duchowego (poprzez katechezę w szkole, a potem wieloletnią formację we wspólnocie parafialnej – początkowo w Oazie Ruchu Światło – Życie, a następnie w grupie Odnowy w Duchu Świętym i SSVP). Bliskie były mi także, pomagające zarówno w naszej parafii jak i podczas oazowych wyjazdów, Siostry Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. To właśnie jedna z nich – s. Monika, przyszła mi z pomocą, gdy kończąc studia pedagogiczne szukałam placówki, w której mogłabym odbyć praktyki. Z serdecznym uśmiechem zaprosiła mnie na ul. Warszawską.. Tydzień praktyki zaowocował uśmiechem i nadzieją. Ujęła mnie za serce panująca tam atmosfera i zwyczaje. Niezwykłą radością było dla mnie móc podjąć pracę w tym przedszkolu i choć minęło już kilka lat, wciąż dziękuję Bogu za tę łaskę – łaskę pracy w miejscu, gdzie mogę otwarcie wyznawać swoją wiarę i dzielić się nią z „moimi” dziećmi; gdzie mogę nie tylko realizować program, ale także rozbudzać w nich wrażliwość i radość z Dziecięctwa Bożego, wraz z nimi cieszyć się życiem i pięknem stworzonego świata. Nie jest to jedynie radość z wdrażania dzieci w tą codzienną, ‘Bożą rzeczywistość’, ale też ogromna radość czerpania od nich, niesamowita szkoła wiary – pokory, prostoty, ufności. Wspólna poranna modlitwa, wspólne przeżywanie Eucharystii czy wydarzeń roku liturgicznego wraz z dziećmi – wnosi w życie duchowe niepojętą świeżość i radość. Wiem, że praca w przeciętnym, samorządowym przedszkolu, choć piękna – bo z dziećmi – nie byłaby dla mnie tak ubogacająca i rozwijająca, bo nie mogłabym przekazywać dzieciom tego, co najważniejsze. Dlatego dziękuję z całego serca Panu Bogu i dziękuję Siostrom za dar pracy w tym przedszkolu. Czytaj dalej